Sekretny urok rzeźby – Agata Nowosielska o pracy KRYSTIANA „TRUTHA” CZAPLICKIEGO

Krystian Truth Czaplicki został zaproszony przez CSW Łaźnia w Gdańsku by zrealizować pracę w przestrzeni publicznej w ramach projektów tymczasowych Galerii Zewnętrznej Miasta Gdańska. Artysta wywodzący się z wrocławskiego środowiska artystycznego, obecnie współpracujący z BWA Warszawa potraktował swoją gdańską realizację z humorem i wrażliwością w odniesieniu do problematyki dotyczącej tkanki miejskiej.

Instalacja Czaplickiego urzeka odbiorcę od pierwszego z nią wzrokowego kontaktu. Prostota instalacji, której forma przybrała kształt wędki lub podbieraka była jej siłą. Prosta stalowa rurka i okrąg znajdujące się na jej końcu zanurzone w wodzie za pomocą obciążenia sprawiły wrażenie, jakby osoba wędkująca pomagała sobie jeszcze bardziej zaawansowanym sprzętem rybackim. Praca odniosła się bezpośrednio do miejsca, które wybrał artysta. Opływ Motławy przy bastionie Reduta Wyskok to miejsce na mapie dzielnicy Dolne Miasto uczęszczane przez wędkarzy, miejsce spacerów, gdzie można odpocząć przy trzcinach nasłuchując ich szumu na wietrze.

Nieinwazyjna instalacja Czaplickiego, która z pozoru wydaje się być minimalistyczna na wyrost była bardzo trafną realizacją. Zarówno forma wędki jako ukłon ku mieszkańcom okolic bastionu, jak i przemyślany minimalizm w odniesieniu do charakteru dzielnicy, to wszystko wskazuje na dojrzałość artysty. Dlaczego minimalizm jako pozytywny znak w sztuce Czaplickiego? Dzielnica taka jak Dolne Miasto, tak skrupulatnie rewitalizowana, odnawiana, gentryfikowana przestaje z wolna być zaciszem dla swoich mieszkańców.

Sztuka Czaplickiego nie była skierowana ku historii tych wszystkich pięknych przedwojennych kamienic, ostrzelanych przez Armię Czerwoną, ani nie była dialogiem z architekturą lat dziewięćdziesiątych. Czaplicki zdecydował się na prosty krok – nawiązanie kontaktu z mieszkańcami; instalacja była wyjściem naprzeciw zwykłym ludziom. I bardzo dobrze, że ciekawi efektu próbowali dotknąć pracy.

16

Wernisaż i odsłonięcie rzeźby miało miejsce 19 lipca, zaraz potem odbył się koncert zespołu Asia i Koty i Sonia pisze piosenki – lato i ludzie wypoczywający przy muzyce, atmosfera wakacyjna- to wszystko utwierdza w przekonaniu, że rzeźba Krystiana Trutha Czaplickiego znalazła się w dobrym otoczeniu, spełniła swoją rolę komentarza, wkrętu, trójwymiarowej interwencji w przestrzeń publiczną.

Rzeźby i miniaturowe interwencje Czaplickiego można spotkać w dzielnicy Krzyki we Wrocławiu. Z tą okolicą artysta bardzo lubi „współpracować” na płaszczyźnie sztuk wizualnych. Na co dzień Czaplicki współpracuje z BWA Warszawa. Często potraktowane z humorem, wszystkie instalacje artysty w sposób nieinwazyjny wpisują się w daną przestrzeń. Przez niektórych zaszufladkowany jako twórca streetartu, sam Czaplicki raczej preferuje odniesienie do pojęcia objet trouvé [1.] w duchu Marcela Duchampa, ojca tego pojęcia.

Rzeźby Czaplickiego przypominają efemeryczne akcje Brytyjczyka Martina Creeda, w sposób subtelny zmieniają czy komentują charakter danej przestrzeni. Na gruncie polskim rzeźby Czaplickiego mogą odnosić się do wystawy 21 przedmiotów Andrzeja Matuszewskiego z 1968 roku w galerii odNOWA w Poznaniu [2.]. Na tamtą ekspozycję składały się przedmioty codzienne, które artysta pomalował na czerwono, pozbawiając je pierwotnej funkcji.

13

Sztuka zbliża zatem Trutha Czaplickiego do ojców polskiego objet trové. Nie bez przyczyny piszę o poznańskiej wystawie z lat sześćdziesiątych. Krystian Truth Czaplicki nawiązuje swoimi działaniami trochę do tradycji objet trouvé na polskim gruncie. Powoli też przemieszcza się z otwartych miejskich przestrzeni do white cube. Oswajanie subwersywnej sztuki w przestrzeniach galerii to kolejna strategia wrocławskiego artysty.

Zwrot ku galerii jako przestrzeni, w której zaistnieć mogą interwencje „wyjęte” ze struktury miasta, jest tendencją powszechną. Chociażby akcje Mariusza Warasa i jego projekt M.CITY [3.] – początkowo rozrastający się na budynki na całym świecie znalazł też miejsce dla monumentalnych rzeźb na wystawie Alternativa [4.] w Gdańsku.

Krystian Truth Czaplicki zdaje się tej tendencji wchodzenia w dialog z oficjalną polityką galerii ustępować. Nie jest to pejoratywne. Jego konstruowana „na dziko” sztuka, która wrastała w surowy polski pejzaż jest już oswojona w white cubie i nikt nie przejdzie koło niej obojętnie.

Pozostaje pytanie o to , do jakiego stopnia, do jakiej formy przestrzennej dąży artysta? Pytanie retoryczne. Skoro naturalny bałagan polskiej architektury i zamordowany przez totalitaryzm pejzaż danego miasta sprzyjał drobnym i błyskotliwym interwencjom Trutha, to jak długo wytrwa on w roli subtelnego obserwatora i komentatora „zastanych’ sytuacji w przestrzeni publicznej? W moim krótkim tekście obieram to pytanie za dobra monetę, mocno wierzę, że Krystian Truth Czaplicki poradzi sobie z każdą sytuacja przestrzenną, ponieważ dotychczasowymi realizacjami [5.] udowodnił swoją przenikliwość jako artysta.

Tekst: Agata Nowosielska

20

6

4

7

12

9
Fot. Edyta Jezierska

______________________________________
1. http://www.dwutygodnik.com/artykul/3846-nie-jestem-streetartowcem.html
2. Piotr Piotrowski, Znaczenia Modernizmu, st.151, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2011
3. www.mcity.org
4. http://alternativa.org.pl/
5. www.krystiantruthczaplicki.blogspot.com

PATRONI / PARTNERZY