Karnawał w sierpniu, czyli BNNT na Dolnym Mieście

Sound bombing zespołu BNNT na Dolnym mieście okazał się bardzo dobrym pomysłem. Świetne przyjęcie grupy przez mieszkańców dzielnicy było dla nas niezwykłym doświadczeniem. Szczególnie jeśli pamiętamy, że zakończona dzień wcześniej i składająca się z dźwiękowej instalacji wystawa jednego z członków duetu, Konrada Smoleńskiego, wzbudzała wśród najbliższych sąsiadów nie zawsze pozytywne emocje…

Podczas gdy do Łaźni tłumnie przybywała galeryjno-muzelana publiczność, aby (w wielu przypadkach ponownie) zobaczyć, usłyszeć i niemal na własnej skórze poczuć S.T.R.H., mieszkańcy położonego tuż obok instytucji budynku, w odpowiedzi na generowane systematycznie o pełnej godzinie kilkuminutowe dźwiękowe „podmuchy” i „wstrząsy”, szykowali jajka i ostrzyli siekiery…

Kiedy 19 sierpnia o godzinie 19.30 w największej sali wystawienniczej Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia w Gdańsku zakończył się gorąco oklaskiwany, doskonały, półtoragodziny koncert wieńczący ową trwającą tu przez dwa miesiące wystawę, której demontaż stanowił scenograficzną oprawę wydarzenia, wydawało się, że nic lepszego nie może nas już ze strony BNNT spotkać…

IMG_5149

Grający na własnoręcznie skonstruowanym barytonowym pocisku Konrad Smoleński oraz perkusista Daniel Szwed stawili się jednak nazajutrz w pełnym uzbrojeniu, aby przypuścić na miasto kolejny dźwiękowy atak. Tym razem wybrali się jednak na dwa dni poza bezpieczne terytorium instytucji i poruszając się wzbudzającym zaciekawienie przechodniów starym samochodem typu transporter zatrzymywali się w spontanicznie wybranych lokalizacjach, aby zagrać składajace się z 2-3 kawałków kilkuminutowe koncerty i jechać dalej.

Na każdym z takich postojów po kilku chwilach rozlegających się głośno dźwięków na chodniku zaczynały formować się grupy zwabionych słuchaczy. Nieliczni, w tych rzadko odwiedzanych przez turystów stronach, przechodnie przystawali i po chwili wahania, zapominając na chwilę o swych ważnych sprawach, podchodzili bliżej. Zaskoczone rodziny wybiegały przed domy. Matki i ojcowie, rozwódki, babki z dziećmi, starcy i rośli młodzieńcy porzucali niedojedzone obiady, niedooglądane Mody na sukces, niepoodrabiane lekcje i biegli na spotkanie tajemniczej muzyki dobywających się z dziwnego samochodu na warszawskich blachach. Część publiczności ukazywała się zasłuchana w oknach. W innych miejscach ludzie porzucali (na chwilę) swe miejsca pracy. Rośli młodzieńcy z papierosami w kącikach ust krzyczeli: „Więcej czadu!”. Błyskały flesze telefonów. W kłębach sztucznego dymu, spomiędzy tajemniczych proporców, spośród „wodorostów” taśm wyciągnietych ze starych kaset VHS i fragmentów sztucznej roślinności wyłaniały się zamaskowane postacie grających…

Tekst: Kamila Wielebska

Projekt dofinansowano ze środków Narodowego Centrum Kultury w ramach Programu Narodowego Centrum Kultury – Kultura – Interwencje

IMG_5966

IMG_5980

IMG_5925

IMG_5903

IMG_5899

IMG_5887

IMG_5883

IMG_5880

IMG_5825

IMG_5823

IMG_5818

IMG_5804

IMG_5801

IMG_5644

IMG_5619

IMG_5604

IMG_5589

IMG_5577

IMG_5566

IMG_5477

IMG_5416

IMG_5398

IMG_5374

IMG_5350

IMG_5331

IMG_5244

IMG_5233

IMG_5161 Fotografie © Iwona Pankowska / Robert Suszko (Agencja Vizualna)

PATRONI / PARTNERZY